Naturalna fotografia noworodkowa są to zdjęcia w stylu reportażowym, czyli tzw. lifestyle. W trakcie takiej sesji karmicie swoje maleństwo, przytulacie i całujecie. Czyli wszystko to co robicie na codzień. Oczywiście podpowiadam Wam jak się ustawić względem siebie nawzajem oraz względem swiatła. Wszystko po to aby zdjęcia wyszły naturalne ale jednocześnie były odpowiednio oświetlone.

Naturalna fotografia noworodkowa, jak się ustawić?

Na sesji noworodkowej w domu jest kilka ustawień, które próbuję zazwyczj wdrożyć. Ale prawda jest taka, że każde maleństwo ma inny temperament i inny pomysł na siebie 🙂 . Jedne dzieci chętnie zwijają się w kulkę i kryją głęboko w objęciach rodziców. Inne maluszki prężą się jak struny i ani myślą układać się po mojej myśli. Dlatego do każdej sesji podchodzę bardzo indywidualnie. Scenariusz to jedno a i tak na sesji pierwsze skrzypce gra maleństwo.

Czy na prawdę trzeba spać?

Nie uważam, że na sesji noworodkowej naturalnej maluszek musi bezwzględnie zasnąć. Oczywiście czasami lub nawet często, noworodkek zasypia przy karmieniu. Wtedy mam troszeczkę łatwiej, ponieważ śpioszek pozwala na trochę więcej. Przy śpiącym maleństwie łatwiej jest odwzorować wszystkie zamierzone pozy. Maluszek, który nie śpi nie jest już taki spolegliwy ale za to ma do zaoferowania dużo niespodzianek. Mam na myśli słodkie minki, czasami wytknięty języczek lub puszczone oczko. Gdy dzidziuś nie śpi można również uchwycić nawiązywanie kontaktu z rodzicami.

Ile dni ma maluszek?

Naturalne sesjie noworodkowe, które wykonuję u Was w domu to rodzaj lifestylu, więc nie mają takich ograniczeń jak sesje studyjne. Po pierwsze nie jest już takie istotne ile dni ma maluszek, ponieważ w objęciach rodziców zazwyczaj jest spokojny. Na sesjach domowych nie układam noworodków w pozy studyjne, w których muszą samodzielnie pozostać. Maluszki mogą być starsze, ponieważ pozycję do zdjęć przyjmują rodzice i swoimi objęciami pomagają ją utrzymać maluszkowi. Nawet jeśli maleństwo jest aktywne, rusza rączkami i się wierci to nie jest to problemem, ponieważ wpisuje się w stylistykę zdjęć. W końcu mówimy o sesji naturalnej, więc każda ekspresja jest zgodna z założeniami. Ostatecznie po sesji to Wy wybieracie ujęcia, które się Wam podobają i mają być poddane obróbce i wydrukowane.

Czy coś z tego będzie?

Czasami obawiacie się, że maleństwo nie było skore do współpracy i nic z tego nie wyjdzie. Ale ostatecznie zawsze jest problem żeby ograniczyć swój wybór do założonej ilości zdjęć. Często w takiej sytuacji decydujecie się na zwiększenie pakietu lub dobranie kilku dodatkowych ujęć. Niestety nie ułatwiam Wam podejmowania tych decyzji, ponieważ robię co mogę aby zdjęcia wyszły pięknie. Ostatecznie Wasze zadowolwnie bardzo mi schlebia i jest dla mnie wielką radością.

Back to Top