Sesja domowa bliźniaków, czyli podwójne szczęście i dwa razy tyle minek do uchwycenia. Jestem bardzo szczęśliwa, że miałam możliwość wykonania sesji bliźniąt w domu, bo to nie zdaża się często. Jeden maluszek bywa wyzwaniem ale dwoje to podwójne wyzwanie. Siostrzyczka i braciszek, podobni prawie jak dwie krople wody. Nie wiem jak sobie poczynają na codzień ale na sesji to były dwa aniołki, nie tylko z wyglądu:)

Relacja ponad wszystko.

Zazwyczaj staram się uchwycią moment jak maluszek nawiązuje kontakt z rodzicem. Podobno maluszki nie widzą za wiele ale ich spojrzenia jakby temu przeczyły. Bardzo piekne i nacechowane emocjami są ujęcia gdy rodzić z uśmiechem i miłoscią patrzy na na swoje dzieciątko a ono odwzajemnia spojrzenie. Na tej sesji była również możliwość złapania momentów jak maleńkie rodzeńswto reaguje na siebie na wzajem. Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie to jaki kontak mają ze sobą maluszki od samego początku. Maluszki zerkały na siebie na wzajem, tuliły się do siebie co wyglądało czasem jakby obdarowywałay się pocałunkami.

Sesja domowa czy studyjna?

Kasia i Przemek zdecydowali się na sesję domową z dwóch powodów i tródno mi ocenić, który był ważniejszy? Po pierwsze przy bliźniętach, w pierszych tygodniach i życia, wyjście z domu może być nie lada wyzwaniem. Oczywiście wyzwaniem dla rodziców 🙂 . Drugi powód, który jest równie ważny to stylistyka zdjęć. Sesja reportażowa, czyli sesja domowa bliźniaków idealnie nawiązuje do wykonanej wcześniej domowej sesji ciążowej dla Kasi. Sesja w domu, poza tym że całkowicie różni się stylem od sesji noworodkowych studyjnych na pewno jest wygodniejsza dla maluszków i ich rodziców, ponieważ wszystki potrzebne rzeczy mają pod ręką.

Back to Top